Warszawa, 5 czerwca 2007 – Mimo, że do oficjalnego początku sesji egzaminacyjnej zostało jeszcze 6 dni, Jej Perfekcyjność pierwsze egzaminy i zaliczenia ma już za sobą.

Jak udało się nam ustalić, pierwsze oceny zdobyła już zarówno w Instytucie Dziennikarstwa, jak i Instytucie Socjologii. Nie chciała zbytnio o nich mówić.
– Oj, przestańcie, to tylko oceny! – powiedziała, unikając odpowiedzi. – Naprawdę nie ma o czym mówić.
Udało się nam jednak ustalić, że „tylko oceny”, to jak na razie kilka piątek i dwie trójki zaliczeniowe. Egzaminy zdawane przez Jej Perfekcyjność to nie tylko oobowiązkowe formy sprawdzania wiedzy – do części z nich Jej Perfekcyjność przystępuje dobrowolnie. Jak przyznaje, nauka przychodzi jej łatwo i dlatego nie poświęca jej zbyt wiele czasu.
– Do zaliczenia skomplikowanego i hermetycznego przedmiotu z badań rynku medycznego potrzebowałem dzisiaij 32 sekundy nauki – wyjawiła. – Tyle miałem czasu między kupieniem Coli Light i rozpoczęciem kolokwium.
Już wiadomo, że Jej Perfekcyjność zaliczyła go na ocenę „dostateczny”. Sama podkreśla, że na wykładach bywała „bardzo sporadycznie”. Wyjaśniła, że przedmiot jest jej potrzebny do przekroczenia wymaganego progu rocznego punktów ECTS. Wiadomo także, że Jej Perfekcyjność planuje jutro przystąpić do ustnego egzaminu z prawa prasowego. Biuro prasowe poinformowało, że na naukę w kalendarzu przeznaczyła czas od godziny 11:30 do 13:00.
Trzymamy kciuki za ten i wszystkie kolejne egzaminy i zaliczenia.

/Fakt/

Wypowiedz się! Skomentuj!