Warszawa, 28 czerwca 2006 – Dziś wczesnym popołudniem Jej Perfekcyjność oficjalnie zakończy sesję egzaminacyjną po roku akademickim 2005/2006.

Ostatnim egzaminem, do jakiego jeszcze dziś musi podejść, jest ustna odpowiedź z Polskiego Systemu Medialnego. Egzamin rozpoczyna się o godzinie 9, ale nie wiadomo jeszcze, o której do sali wejdzie Jej Perfekcyjność.
– Cieszę się, że to już finisz – powiedziała. – Sam nie wiem, jak udało mi się przejść przez to, przez co już przeszedłem.
Mimo, że Jej Perfekcyjność nie zna jeszcze wyników wszystkich egzaminów, to jest dobrej myśli. Jeden z nich od razu zostawiła sobie „na wrzesień”, a na jedynym, do którego się nie przygotowywała, powinęła się jej noga.
– Wczoraj też w ostatniej chwili, z powodu poniedziałkowej Good-Bye Coffee zrezygnowałam ze zdawania egzaminu z prawa edukacyjnego w ramach kursu nauczycielskiego – wyznała. – Przedmiot jest banalny, ale w tym czasie uczyłem się do trudniejszego egzaminu, który odbywał się tego samego dnia.
Ten egzamin także pozostanie Jej Perfekcyjności na wrzesień. Podobnie jak zaliczenie drugiego semestru lektoratu z języka angielskiego z ubiegłego roku akademickiego. Jej Perfekcyjność nie chciała w ogóle go zaliczać, ale okazało się, że jest on wymagany na jednym z kierunków, na którym studiuje. Na szczęście, dzięki uprzejmości wykładowcy, wszystko udało się jakoś załatwić.
Jej Perfekcyjność także dzisiaj odbierze ocenę za swoją pracę socjologiczną na temat gejowskiego klubu Utopia. Jak sama powiedziała, spodziewa się za nią „conajmniej cztery plus”.
Po zakończeniu sesji, dziś wieczorem, Jej Perfekcyjność uda się do swojego znajomego – Ma, by tam – w niewielkim gronie – obejrzeć „Straszne Filmy” i zrelaksować się po sesji, przygotowując się zarazem do pakowania przed przeprowadzką.
– Jestem już prawie gotów psychicznie do tego, by zacząć się pakować – powiedziała. – Wiem, że to nieuniknione i że muszę to zrobić na dniach. Mam czas do piątku.
Jej Perfekcyjności życzymy powodzenia na ostatnim egzaminie oraz na wrześniowej sesji poprawkowej.

Komentarz mgr Barbary Basińskiej, nauczyciela dyplomowanego, eksperta MENiS, edukatora, trenera psychologicznego warsztatu grupowego:
Ja zaliczyłabym sesję Jej Perfekcyjności do udanej. Mimo, że nie znamy jeszcze wszystkich wyników, jesteśmy raczej pewni, że wszystko pójdzie dobrze. Dziwić niektórych może odkładanie zaliczeń na wrzesień – dla mnie jednak to doskonała metoda. Ona także jest wyrazem perfekcji Jej Perfekcyjności. To, co można zdać teraz – zdaje w czerwcu, a to co wymaga więcej pracy lub jest w jakiś sposób niewygodne – odłożyła na poprawki. To naprawdę dobra metoda. Powoduje, że mniej jest stresów związanych z egzaminami oraz że siły rozłożone są bardziej równomiernie. Wszyscy winniśmy brać przykład z tak doskonale zaplanowanej sesji egzaminacyjnej.

/KAI/

Wypowiedz się! Skomentuj!