Kacper rzadko ostatnio wychodzi towarzysko. Więc postanowiliśmy pójść razem na sobotnie śniadanie do Shuka.

A skoro sobotnie, to można sobie na więcej pozwolić. Więc pozwoliliśmy sobie na małego drinka i prosecco…

Wypowiedz się! Skomentuj!
Podziel się z innymi:Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Email this to someone
email