Piątkowa impreza okazała się ciekawa. M.in. z powodu dziwnej półnagiej osoby, której nie pamiętam.

Nie wiem, kim jest. Prawdę mówiąc, nie pamiętam nawet momentu, gdy robiłam mu zdjęcia. Ale mam je. I dzielę się nimi!

Skomentuj
Podziel się z innymi:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone