Na chwilkę ale… bywa tak, że noc jest dobra, towarzystwo doborowe, impreza niesie dalej i tak właśnie skończyłam zabawę już dawno po brzasku.

Spotkałam sporo znajomych – choć sama zauważam, że to inni znajomi niż dawniej. Jednak te tłumy się zmieniają. Tylko ja zostaję ;) No ale koniec końców: wieczór udany!

Skomentuj
Podziel się z innymi:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone