W sobotę Marcin odebrał mnie z dworca. Posiedzieliśmy u mnie a potem postanowiliśmy pojechać do Glamiku. Było bardzo krejzi, bo to ostatnia moja imprezowa noc przed Miesiącem Bez Alkoholu. Bawiłam się więc wybornie. Sporo znajomych spotkałam, ze wszystkimi musiałam się, wiadomo, napić. No i nie pamiętam, jak do domu wróciłam…

Wypowiedz się! Skomentuj!
Podziel się z innymi:Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Email this to someone
email