11 listopada jest dniem ważnym dla większości Polaków i Polek. Tego dnia po 123 latach zaborów Polska odzyskała niepodległość. Faktycznie taka okazja jest dobra do świętowania. Udało się dokonać czegoś co mogłoby się wydawać, po tak długim czasie niemożliwe do zrealizowania.

11Co roku w Warszawie z tej okazji odbywają się marsze.  Prezydent Bronisław Komorowski organizował swój Marsz Prezydencki, różne ugrupowania innego rodzaju manifestacje. Jednak najbardziej ten dzień kojarzymy z jednym Marszem. Jest on bodajże najliczniejszą manifestacją organizowaną w Warszawie. W 2014 roku wzięło w nim udział 70 000 ludzi. Organizowany jest przez środowiska Narodowościowe (Obóz Narodowo- Radykalny, Młodzież Wszechpolską).

Lewica ma się na dystans, a nawet obawia tego wydarzenia. Oprócz niej boją się też inni mieszkańcy miasta – matki z dziećmi, obcokrajowcy tu żyjący czy turyści. Straty po zeszłorocznym Marszu Ratusz oszacował na 90 000 złotych. Doskonale pamiętamy jak w 2011 roku spłonął wóz transmisyjny TVN24. Co roku po stronie uczestników imprezy jak i policjantów są setki rannych.

Poza elementem dewastacji miasta i zwyczajnej ulicznej wojny narodowcy- lewacy- policja (co roku jakaś lewicowa organizacja stara się zrobić blokadę) dochodzą jeszcze elementy ideologiczne przemarszu. Tegorocznym hasło brzmi: „Polska dla Polaków”.
Samo hasło budzi już pewne obawy względem wydarzenia. Mówi nam, że nie będzie to Marsz przyjazny dla wszystkich. Zaproszony został do przejścia z Narodowcami Prezydent Andrzej Duda, który na szczęście odmówił uczestnictwa w demonstracji, właśnie ze względu na wykluczające hasło.

Czy my, Polacy naprawdę chcemy kraju zamkniętego? Jakbym rozmawiał teraz z jakimś przygłupim nacjonalistą (nie mówię, że wszyscy tacy są- chociaż większość), to na pewno bym usłyszał coś w stylu: „chcemy żebyś zamknął swój ryj”. Tak, takie argumenty bardzo często padają z ust nacjonalistów podczas prób merytorycznej debaty z nimi.

Zastanawiam się jak można by zdefiniować współczesny patriotyzm… Czy jest to łamanie drzewek i krzyczenie „Bóg, Honor, Ojczyzna” (swoją drogą ciekawe czemu drzewka- czyżby przytyk do lewicowej partii Zieloni) czy też może dewastowanie połowy tego co jest na trasie przemarszu i rzucanie czerwonych rac.  Jeszcze ewentualnie nienawiść do wszystkich i każdego, kto nie jest białym hetero, z pochodzenia oczywiście Polakiem. Nie zapominajmy naturalnie, że „prawdziwy patriota”- Katolik- i to przez duże „K”.  Zatem ciekawa definicja współczesnego patrioty powstała. Niestety prawdziwa.

Jak przebiegnie i jak zakończy się Marsz Niepodległości 2015 pod hasłem „Polska dla Polaków”? Czy powtórzą się jakże zjawiskowe sceny z poprzednich lat? Czy znów stolica będzie wyglądała jak po wybuchu wojny domowej? Czy w telewizji zobaczymy obrazy płonącego wozu transmisyjnego? Jestem bardzo ciekaw. Polecam Wam włączyć tego dnia telewizję i oglądać ten film akcji z udziałem „Naszych Patriotów” finansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa.

Skomentuj
Podziel się z innymi:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone
ZGUBIŁEM PIŻAMĘ – Mam na imię Mateusz, mam 18 lat. Na co dzień uczę się w technikum turystycznym. Jestem aktywistą miejskim i działaczem w sprawach społeczności LGBT+ z którą sam się identyfikuję. Chcę tutaj pisać o sprawach bieżących, o problemach młodych ludzi, trochę o polityce oraz o innych rzeczach, które mi wpadną do głowy :D